Jak mogłem być taki naiwny - J-Hope Scenariusz
Hej, cześć, siemaneczko, słoneczka. Napisałam dla was ten o to pierwszy w życiu scenariusz i mam nadzieję, że wam się spodoba... Miłego czytania! <3 Nazywam się Jung Hoseok, ale dla fanów jestem J-Hope... Jestem nadzieją innych... Ale czy na pewno? Mam wrażenie, że już nią nie jestem... Straciłem ten tytuł kiedy spotkałem JĄ... ___... Była taka słodka. I urocza. I to ona otrzymała tytuł nadziei kiedy ją ujrzałem. Pierwszy moment, w którym ją zobaczyłem był dla mnie jak nagłe zapadające ciemności, a w nich maleńkie światełko, którym była ona. To dziwne? Być może. Ale tak było. Czuję, że bez niej życie nie ma sensu. Dlaczego bez niej? Dlatego, że nie żyje. Umarła, a wraz z nią to światełko w mroku. Zostałem sam wśród tych ciemności. Zostawiła mnie w nich. A obiecywała, że będzie ze mną do końca świata. Okłamała mnie? -J-Hope~ - Słyszę znajomy głos, więc się rozglądam. Gdzie, skąd, jak? Przecież jej tu nie ma... Prawda? - Dlaczego tak sądzisz? Obiecałam. Obiecałam, więc...